poniedziałek, 6 sierpnia 2012

06

Nie wiem jak mam opisać dzisiejszy dzień. Było INACZEJ. Może zacznę od początku ? Pojechałam z dziewczynami na Rysie , nikogo nie było bo byli na wycieczce to poszłyśmy do domku na drzewie. Takie tam , 5m nad ziemią a trzyma się tylko na jednym gwoździu ;3 Posiedziałyśmy i pogadałyśmy tam 2h. Mój przepiękny sen , mhm.... *.* Później przyszli Przybysz , Kiździn , Brewczuk i Krysik. Głupki trzęśli drzewem na którym się to wszystko trzymało. Zjeeby ;3 Później na boisko - Olka i jej dwie koleżanki z rodziny chyba były. Nuuudyy. Znowu na Rysie i dowiedziałam się nie bardzo miłej rzeczy.... DOŁEK LEVEL UP - Następny poziom... No cóż , żyje się dalej. Dziś tak dziko bo brakowało mi jednej rzeczy... ;3 Jakby mój sen ! O boże , ja chce go jeszcze raz ! Ten ktoś może mi się śnić noc w noc. Ale niestety... I tak było tam biście do pewnego momentu. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i jest okeej. Wróciłam około 22 więc chillout.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz